Nasz ambasador

Kacper

Kubiec

Był rok szkolny 2006/2007 i w I LO im. S. Żeromskiego w Kielcach pojawiła się inicjatywa stworzenia grupy teatralnej, którą zgodziła się poprowadzić Dorota Anyż. Byłem wówczas w drugiej klasie i przyznam, że byłem rozczarowany, brakiem inicjatyw teatralnych w rozsławionym „Żeromie”, więc jak tylko coś się pojawiło to musiałem tam pójść. Zajęliśmy się „Końcem Świata” Gałczyńskiego i to było mistyczne doświadczenie, z różnorodnością środków i wyrazów teatru.

Pamiętam szczegóły tego przedstawienia. Pamiętam jak mocno angażował mnie fizycznie i psychicznie i wtedy zaczynałem rozumieć, że praca aktorska to zaangażowanie ciała i ducha. Dzięki wielkie za to przedstawienie! Zawiązała się grupa przyjaciół i osób, które chcą razem być i coś tworzyć. Wtedy też dzięki Fundacji poznałem Stowarzyszenie Odnowica, w którego siedzibie mieliśmy zorganizowane warsztaty teatralne z jakimś słynnym włoskim reżyserem (już nie pamiętam kto to był 😉 ). Zupełnie nie rozumiałem tych warsztatów, były za trudne na mój ówczesny umysł. Ale wracałem do nich później, kiedy zacząłem inaczej i dojrzalej patrzeć na teatr.

No i w końcu nadeszły wakacje 2007 i propozycja Doroty żebym zagrał ‚rolę życia’… Pan Młody w Weselu Wyspiańskiego. To było coś! A najlepsze było to, że spektakl miał być grany w …. stodole! Właśnie w tej od Odnowicy. Bardzo intensywny i ekscytujący czas pracy nad Weselem, gdzie grali aktorzy z kieleckiego Kubusia, mieszkańcy wsi Dąbrowa Dolna no i my – adepci aktorstwa, był dla mnie bardzo ważny. Poważna rola, poważni partnerzy na scenie no i niesamowita przestrzeń. Myślę, że właśnie „Wesele od nowa” było tym momentem, który wyrył we mnie największą rysę teatru, której już nigdy się nie pozbędę. Nie mogłem wówczas przypuszczać i marzyć, że 10 lat później będę grał w „Weselu” Wyspiańskiego na festiwalu Boska Komedia w Krakowie!

No właśnie! Bez naciągania mogę stwierdzić, że dzięki Fundacji jestem dzisiaj tu gdzie jestem. Od 2013 roku jestem aktorem w Teatrze im. H. Ch. Andersena w Lublinie, w listopadzie 2016 roku uzyskałem dyplom aktora dramatu, zdając egzamin eksternistyczny w Związku Artystów Scen Polskich i spędzam na scenie kilka godzin dziennie.

Wykonuję zawód, który sprawia mi radość i daje mi możliwość realizowania potrzeb, które zostały we mnie zaszczepione przez Dorotę i Mamerta Tomczyka – który przecież w takim samym stopniu wpływał na moją miłość do teatru. Dziękuję Wam bardzo i życzę powodzenia Fundacji Studio TM. Zaszczepiajcie TEATR młodym! Robicie to bardzo dobrze czego jestem ofiarą!

Poznaj ich wszystkich